Dorotka Update #3 – zamówienie RoboClaw i Arduino

Podostawałem 2 z 3 paczek (RoboClaw przyjdzie dopiero końcem kwietnia, ale o tym oczywiście wiedziałem) co oznacza, że czas zacząć jazdę z nowymi zabawkami…

Szczególnie interesuje mnie kwestia Arduino Uno <- mam już zainstalowane środowisko programistyczne i jest to kolejna rzecz na święta jaką chciałbym ruszyć

Dorotka Update #2 – RoboClaw, Arduino, uchwyty na kamery

  1. Po bardzo intensywnych kilku dniach które spędziłem na tak zwanym risiczu postanowiłem zakupić sterownik silników RoboClaw 2x60A v6 co pochłonęło znaczną część mojego dorotkowego budżetu <- jednak liczę na to, że ta inwestycja się zwróci
  2. Zakupiłem też długo planowaną zabawkę Arduino Uno wraz z Ethernet Shield v.2, którą wykorzystam zarówno w pojeździe jak i innych pomniejszych projektach <- nie ukrywam, że istnieje możliwość aby pojazdem zarządzało kilka układów Arduino zamiast RaspBerry pi i Odroid XU4… ale to jeszcze za wcześnie na takie decyzje <- pierwsze muszę pobawić się z tą płytką
  3. Złożyłem już 2 uchwyty na podstawowe kamery do pojazdu (przednią i tylną ) każda z nich ma 2 serwa do poruszania się <- przez święta postaram się zrobić sterowanie do nich (stara wersja programu z przed 4 lat nie nadaje się do niczego)

Dorotka Update #1 – sterownik silników i AVT5588

  1. Podczas prób zdalnego sterowania (na sucho) spalił się drugi sterownik silników Pololu. Na pewno nie wykończyło go obciążenie bo podpięty był jeden silnik z poborem ok.5A a sterownik ma radzić sobie z 25A. W tej chwili zostałem bez sterowników napędu co jest zarówno smutne jak i wkórwiające ponieważ nie były to tanie rzeczy. Jestem zmuszony kupić kolejne płytki których cena wynosi ok. 400-500zł za sztukę <- cenę podbija fakt dużego obciążenia stałego czyli minimum 25A z wytrzymałością na skok do 40-50A. Mam na oku dwa rozwiązania <- różnice w cenie i wykonaniu widać od razu:
    1. albo znowu wpakuję się w 2x pololu takie jakie miałem czyli 2x 400-450zł 
    2. albo 1x roboclaw z obsługą 2 kanałów i na każdym 60A ciągłego obciążenia <- po co takie duże skoro silniki potrzebują 20-25A? Odpowiedź jest prosta. Różnica między 45A a 60A na kanał to ok.100zł, a sterownik będzie przyszłościowy gdybym chciał wymienić silniki na mocniejsze. Cena takie ustrojstwa to ok.1100-1200zł. Dużo? zdecydowanie tak, ale… w porównaniu do Pololu wystarczy jeden taki sterownik (co jest bardzo dobre także od strony oprogramowania tego), ten sprzęt ma odpowiednie chłodzenie układów w cenie.
  2. Kolejną stratą jest karta przekaźników AVT5588, która w trakcie testów stanęła w płomieniach. Po konsultacji z serwisem AVT wychodzi na to, że polaryzacja zasilania przekaźników była odwrotna <- choć nie wiem jak niby mogło się to stać … w końcu podłączyłem + do + i – do -. Płytka odesłana do oględzin i ewentualnej naprawy. Dlaczego nowa karta z przekaźnikami skoro mam już do tego avt5353, sprawa jest bardzo prosta… avt5353 wymaga obsługi poprzez sterowniki originalne FTDI, a avt5588 nie. Co za tym idzie, strasznie dużo kombinowania jest na RaspBerry Pi żeby uruchomić avt5353, a co najgorsze (nie wiem dlaczego) po przez sterowniki FTDI potrafię obsługiwać tylko jeden okład na jednym urządzeniu. Avt 5588 ma obsługę tekstowa czyli podłączamy urządzenie na usb i przesyłamy od razu polecenia tekstowo.. no i tyle <- dzięki czemu do jednego odroida/raspberry mogę mieć podłączone tyle kart przekaźników ile chce.

Boinc update #14 – md5Deleter

  1. GG@h NCI <- inode przywrócone po usunięciu 28kk zbędnych plików md5 z download za pomocą skryptu md5Deleter
  2. GG@h CPU <-tu też odzyskałem inode 5kk z plików md5 po uruchomieniu tego samego skryptu php. Uruchomiłem 4x db_purge zamiast jednego, który nie wyrabiał z usuwaniem starych wpisów.

 

Boinc update #13 – wyścigi #3

  1. GG@h NCI <- zaliczył kilka zgonów ciągu ostatniej doby. Skończyły się Inody na dysku. Z tego co sprawdzałem, to powodem jest zbędne pozostawianie plików md5 dla zadań które zostały już skasowane z katalogu download <- muszę zrobić skrypt do ich automatycznego kasowania
  2. GG@h CPU – wyścig ma się ku końcowi… jeszcze tylko ok.15-16 godzin. Po godzinach spędzonych na testach na rożnych sprzętach i środowiskach stwierdzam, ze powodem 75% problemów jest ilość operacji jakie projekt musi robić na bazie danych. Od tej pory wszelkie nowe zadania jakie będą w kolejce zapasowej będą 5-6 razy dłuższe czyli na ok.15-20 minut dla aplikacji 64bity a nie tak jak dotychczas na 2-3 minuty.

Boinc update #13 – wyścigi #2

  1. GG@h NCI <- bez zmian, ma się dobrze
  2. GG@h CPU… jeden wielki DRAMAT. W skrócie mówiąc ze względu na fakt, że w zasadzie serwer więcej czasu leżał i umierał z powodu dużego obciążania musiałem kupić nowy sprzęt. W tej chwili cały serwer przystosowuje do nowego środowiska: cpu i7-7700 + chłodzenie spc145, 32gb ram, 2x SSD samsung 850 evo 500gb, mobo msi h110m pro-vd plus i zasilacz Vero L2 500W. Nienawidzę takich nieplanowanych zakupów, ale z drugiej strony miałem na niego odłożone od ponad roku i nie miałem motywacji aby zrobić wymianę… no cóż potrzeba jest matką motywacji. W tej chwili przenoszę katalog projektu na drugi dysk tak aby na jednym był system i baza danych, a na drugim on sam.

Boinc update #12 – wyścigi #1

  1. GG@h NCI – działa automatycznie
  2. GG@h CPU – działa dobrze. W wyścigu bierze udział mniej hostów niż liczyłem, ale nie narzekam. O ile mam 25ogiga wolnego miejsca o tyle zużycie Inodów mam na poziomie 99-100% co nie jest dobre, ale przynajmniej sytuacja jest stabilna. Wyścigi potrwają do 20 marca do 24:00

Nasik4 update #1

Nasik4 to mój główny serwer dyskowy jakby się ktoś pytał 😉

Jako, że trochę minęło od ostatnich upgrejdów w dockerach postanowiłem uruchomić nowe wersje tych kontenerów których mogę.

  1. Redis z wersji 4.0.2 na 4.0.8
  2. Scm-manager z 1.38 na 1.57
  3. ownCloud z 10.0.0 na 10.0.7
  4. gitLab z 10.2.2 na 10.2.2 😀 <- chciałem zainstalować wersje 10.4.4 lub 10.5.1 ale nie przechodzi konwersja bazy danych. Na razie temat odstawiam, ponieważ dość się na stresowałem z przywracaniem wersji do działającej 10.2.2

została mi jeszcze MariaDB ale na chwilę obecną za dużo się na niej dzieje abym mógł ją wyłączyć.

Boinc update #11 – wyścigi na GG@h CPU za 12 godzin

  1. GG@h NCI <- chodzi na bieżąco i automatycznie
  2. GG@h CPU:
    1. odpaliłem 4 zamiast 2 walidatorów bo robiły się opóźnienia
    2. zamiast 10 generatorów zadań w tej chwili chodzi jeden zoptymalizowany dając średnio 10 WU/s
    3. Apache2 ma podkręconą konfigurację <- czekającą tylko na jego restart w razie w potrzeby
    4. Sporo problemów miałem przez awaryjny restart mojego komputera na którym miałem puszczone generowanie zadań oraz ftp do projektu CPU <- przez co część plików zadań została przekopiowana na serwer ale nie usunięta z Nas4 (stacja dysków) <- teraz rsync walczy z przenoszeniem 50kk zadań na serwer projektu przez co dużo czasu traci generator zadań omijając dublujące się pliki

Za niecałe 12 godzin przekonam się jak bardzo wyścig da mi popalić i jak dobrze projekt jest przygotowany pod większą ilość komputerów.