Nowy rok?

Nowy czy nie… każdy wygląda identycznie… 365 dni tego samego, więc co tu świętować.
Ja dla odmiany w tym roku rezygnuję z jakichkolwiek postanowień i rzucam się w macki improwizacji.
Nie mam zamiaru robić zbędnych planów, które później zależą od kogo innego niż ja, a przez to stają się nie wykonalne.

Na początek musiałem postawić na nowo swojego pseudo-bloga… nie nie było to moim ani postanowieniem ani planem… po prostu po ponad chyba 6 latach używania poprzedniego wszystko się sypło bo wszystkie 50 wtyczek jakie były uruchomione zaczęły się gryźć między sobą… no cóż życie.

Stary blog będzie wisiał pod: Stary blog