Przeprowadzka GG@H NCI podejście nr.1

Zaczęło się kopiowanie partycji z maszyny wirtualnej na fizyczną maszyną <- jestem ciekawy czy już pierwsza próba zakończy się przynajmniej w połowie sukcesem czy całkowitą porażką. Dotychczasowa wirtualka została przeniesiona z SSD na HDD (WD Green) co udowodniło mi, że te dyski twarde nadają się tylko i wyłącznie do składowania danych... w zasadzie po to były kupowane lata temu. 5400obr i transfer maksymalny 100-125MB/s z kiczowym czasem dostępu to dramat przy większej ilości operacji <- to zresztą ostateczny dowód na to, dlaczego wszystko co od stycznia męczyłem na serwerze szło przez te dyski (a mam ich 6) jak krew z nosa.

Share Button

XU4 już służy

Jest 2:55… no tak, zamiast wykorzystać ostatni wieczór weekendu na granie to przysiadłem do tematu analizy wyników z GG@H NCI <- tia... trza było wykorzystać sporą ilość kofeiny we krwi i chęci jakie dzięki temu mam. Wszystkie potrzebne skrypty działają prawidłowo i to o wiele lepiej niż zakładałem <- jutro powrzucam tylko wywołanie skryptów do cron'a i mogę o tym zapomnieć na parę tygodni

Share Button

XU4 w służbie GG@H NCI

Serwer dla projektu posiada procek 2 rdzenie/4 wątki oraz co ważniejsze (pod kątem bazy danych) 8 giga ramu… no i oczywiście planowany jest dysk SSD <- w sensie dysk już jest na moim biurku i mam nadzieje że nie będzie problemu z jego współpracą, a resztą sprzętu. Jednak jak wynika z mojej obserwacji maszyny wirtualnej (która ma te same parametry czyli 4 wątki + 8 giga ram), obciążenie samych procesorów jest na poziomie 50-70% na każdy wirtualny rdzeń, a każdy rdzeń będzie potrzebny przy większym przerobie zadań w projekcie (a taki się szykuje) postanowiłem trochę odciążyć główną maszynę i analizę wyników przenieść na... jednego z moich odroidów XU4, o których już zaczynałem zapominać <- leżą gdzieś zakopane na półce i coś tam liczą boincowego. Plan jest taki, aby wyniki z serwera głównego lądowały na Nasik4 (czyli moim składowisku danych), a następnie były pobierane na podczepiony do XU4 dysk 2TB, tam byłyby analizowane i docelowo wracały posortowane z powrotem na Nasik4. Trochę to niby zakręcone, ale z drugiej strony maszyna z projektem będzie miała zapas mocy, XU4 na coś się przyda... po za tym w praktyce nie jest to takie straszne do wykonania <- w zasadzie 80% skryptów już działa w tym zakresie. Całość skończę i uruchomię pewnie w 2-3 dni <- nie ze względu na stopień trudności, ale na fakt, że muszę porobić kilka zaległych spraw.

Share Button

GoofyxGrid@home NCI na prostej?

No dobra… to był zdrowo rąbnięty okres dla projektu i nie będę ukrywał, że miałem ochotę odstawić go na jakiś czas <- mam masę innych zadań do realizacji. Ale jak się goofyx na coś uprze to nie ma takiego drugiego *uja we wsi. W tej chwili server działa na maszynie wirtualnej umieszczonej na dysku SSD co daje mu niesamowitego kopa i co najważniejsze pobiłem niechlubny rekord stabilności serwera... jest to ponad 53 godziny pracy bez zakłóceń... w przeciwieństwie do poprzednich czasów w stylu 4-5 godzin i padów jest to coś co napawa niemalże dumą. Ostatnim krokiem jest przeniesienie całości z maszyny wirtualnej na maszynę fizyczną z dyskiem SSD oczywiście <- co powinno dać kolejnego kopa wydajnościowego na poziomie min. +30%. W nocy z czwartek/piątek poczułem się jak Edison, który miał powiedzieć "Nie odniosłem porażki. Po prostu odkryłem 10 000 błędnych rozwiązań" <- ja do 10 tysięcy rozwiązań nie doszedłem, ale spokojnie zaliczyłem ich dobre ponad 30 kombinacji. Z jednej strony poświęciłem na to masę nieplanowanego czasu, nerwów i nie raz dobrego imienia (które już się odbudowuje), ale z drugiej strony poznałem możliwości kilkudziesięciu kombinacji sprzętowo-programowych do wykorzystania w różnych rozwiązaniach serwerowych... a podobno wiedza jest bezcenna. Tworząc GG@H CPU nie będę musiał nic sprawdzać i testować bo wiem co i gdzie mogę zastosować, a wtedy może rzeczywiście będę miał wreszcie czas na spokojnie usiąść do planowanych sieci neutronowych itp

Share Button

Kolejne problemy

No jednak sytuacja wcale nie była tak unormowana jak myślałem.
Projekt GG@H NCI kompletnie mnie się zawalił przez co miałem kilkanaście jak nie kilkadziesiąt godzin nie planowanej pracy przy nim.
Jednak jak to bywa w takich przypadkach w ciągu tych kilku dni przetestowałem na żywym organizmie kilka rozwiązań technicznych związanych z ProxMoxem, dokerami oraz NFS.
Dopiero dzisiaj projekt zaczyna powstawać na nogi z zadaniami dla wszystkich 4 aplikacji.

Share Button

Nie ma jak u Goofyx'a